czwartek, 14 października 2010

Marzena i Łukasz - Ogrodniczki

Tego dnia, jadąc na wesele, nie wiedziałem co mnie jeszcze czeka. Przyjechałem do Marzeny. Tu atmosfera rewelacyjna, zero stresu, widać było, że Młoda i jej koleżanki dobrze się bawiły. Rozpoczęły się przygotowania. I tu niespodzianka, okazało się, że Marzena specjalnie na swoje wesele zamówiła z ebay'a białe, długie conversy, które świetnie wyglądały na jej długich nogach. Zrozumiałem, że zapowiada się zwariowane wesele. I nie myliłem się. Impreza na sali była tak udana, że montaż tej części materiału, to była sama przyjemność. Za 3 miesiące będę nagrywał wesele brata Łukasza, Wojtkach. Czuję, że będę miał powtórkę z rozgrywki.
Plener w Ogrodniczkach wraz ze świadkami, nie było standardowy. Tu również Młodzi dobrze szaleli. Sami zobaczcie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz